W tym artykule dzielę się z Tobą moim doświadczeniem oraz wiedzą o tym, jak powinien przebiegać proces coachingowy, na który składa się seria sesji. Wykorzystam tutaj przykład z coachingu osadzonego w realiach biznesowych.
Załóżmy zatem, że trafia do nas firma, która chce pomóc swojemu pracownikowi w objęciu stanowiska menedżerskiego. Właśnie otrzymała awans, jednak zgłasza swojemu przełożonemu, że ma w tej kwestii wiele obaw i nie ma pewności, czy sobie poradzi. Firma decyduje się na skorzystanie z indywidualnego coachingu, aby pomóc pracownikowi przygotować się do nowej roli.
W powyższym przykładzie klaruje się ogólny obszar tematyczny, którego dotyczyć będzie proces coachingowy. To pierwsza charakterystyka procesu – jako całości składającej się z mniejszych części, czyli sesji. Obszarem tematycznym może być większa zmiana, która ma nastąpić w wyniku sesji (np. przygotowanie się do nowej roli, rozwój konkretnej umiejętności lub postawy, np. rozwój umiejętności komunikacyjnych czy – bardziej life-owo – zwiększenie wiary w siebie lub obniżenie poziomu stresu) i to on będzie stanowił ogólny cel na proces coachingowy.
Aby pokazać kolejne charakterystyki procesu, przybliżmy najpierw, jakie osoby są zaangażowane w proces coachingowy osadzony w biznesie:
Pierwsze spotkanie to spotkanie organizacyjne pomiędzy Coachem a Sponsorem. Jest potrzebne, aby lepiej zrozumieć aktualną sytuację firmy. To, w jaki sposób funkcjonuje, jakie są jej kierunki rozwoju i przede wszystkim – kto ma być klientem procesu coachingowego i co sprawia, że zaszła na niego potrzeba. Dzięki temu możemy się wstępnie zapoznać z sytuacją firmy oraz sytuacją, w jakiej znajduje się nasz coachee.
W następnej kolejności dochodzi do spotkania trójstronnego, gdzie wszystkie zainteresowane strony mogą się spotkać, poznać oraz doprecyzować obszar tematyczny i cele procesu coachingowego. Podczas tego spotkania coach ma możliwość zobaczyć, jaka jest relacja pomiędzy sponsorem a klientem, w jaki sposób rozmawiają o trudnych sprawach, jakie są ich wzajemne oczekiwania.
Spotkanie trójstronne to okazja do tego, aby każda ze stron powiedziała, czego oczekuje i potrzebuje oraz na jakich rezultatach procesu coachingowego jej zależy. Po rozmowie sporządzany jest kontrakt, w którym:
Po spotkaniu trójstronnym rozpoczynamy już pracę indywidualną z klientem (pracownikiem) i rozpoczynamy proces coachingowy, który wcześniej mamy precyzyjnie omówiony. Wiemy już, czego będzie dotyczyć, jak często będą się odbywać sesje oraz co ma być ich rezultatem. W ten sposób mamy jasność, że wszystkie sesje składające się na proces mają prowadzić do osiągnięcia określonych celów – a te z kolei dotyczą szerszego obszaru tematycznego.
Można powiedzieć, że proces, który polega na przeprowadzeniu określonej ilość sesji ma swoją “klamrę”. Składają się na nią:
W dalszej kolejności odbywają się zaplanowane sesje coachingowe. Na każdej sesji realizowane są kolejne cele wypisane w kontrakcie oraz weryfikowane są bieżące potrzeby. Cele te mogą ulegać aktualizacji i modyfikacji – w zależności od tego, jakie zmiany na bieżąco odczuwa i wprowadza coachee.
Środkowa sesja jest punktem startowym na kolejną część procesu. Cele zostają uaktualnione i pojawia się jeszcze bardziej precyzyjne określenie rezutlatu, jaki coachee chce osiągnąć na koniec procesu.
Czasem zdarza się, że klient wykupuje pojedyncze sesje. Np. W danym miesiącu decyduje się na jedną sesję dotyczącą jakiegoś zagadnienia, a w kolejnym decyduje się na sesję w innym temacie. Gdyby podsumować ilość sesji, w której klient wziął udział mogłoby się wydawać, że było ich ostatecznie sporo. A jednak nie były one procesem coachingowym.
Seria pojedynczych sesji nie musi mieć nadrzędnego celu czy wyłonionego obszaru tematycznego.
Nie mamy tutaj konkretnego harmonogramu. Spotkania mają miejsce wtedy, kiedy potrzebuje tego klient. Coachee może zdecydować, że w tym miesiącu ma 4 sesje, a w kolejnym 1 – w zależności od tego, co się wydarza w jego życiu i w których momentach potrzebuje wsparcia ze strony coacha.
Sesje mogą być prowadzona ad hoc, czyli wtedy, kiedy zajdzie potrzeba.
W serii pojedynczych sesji trudniej jest dokonać klarownego podsumowania wcześniejszych spotkań. Klient lub coach może oczywiście zaproponować taką możliwość – by podczas wybranej sesji dokonać analizy tego, jakie zmiany już zaszły. Jeśli sesje prowadzone były w większych odstępach czasowych, podsumowanie to będzie bardziej rozmyte, niż podczas procesu coachingowego o ustalonym harmonogramie spotkań. Podobnie, trudniej jest określić, która sesja jest tą „ostatnią”, ponieważ w tym przypadku klient często pozostawia sobie otwartą „furtkę” na korzystanie z usług coachingowych wtedy, kiedy znów zajdzie potrzeba.
Seria sesji nie ma wyraźnego środka i końca, czyli trudno jest zachować klamrę, która spaja i łączy sesje w proces.
Różnorodność tematów pojedynczych i rozsianych w czasie sesji może utrudniać odnalezienie powiązań między spotkaniami. Jest to oczywiście możliwe. Co więcej – bardzo potrzebne, jednak rzadko stosowane przez coachów. Wraz z doświadczeniem coach odkrywa, że nawet odległe i wydawać by się mogło, że niezwiązane ze sobą tematy – jednak się łączą. O to połączenie warto pytać klienta.
W serii sesji nawiązanie do poprzednich spotkań jest mniej oczywiste.
Jeżeli sesje odbywają się „od czasu do czasu” lub w dłuższych odstępach czasowych, trudniej jest o precyzyjną odpowiedź klienta na to, co wdrożył po ostatnim spotkaniu. Pojawia się pokusa, aby opowiadać o wydarzeniach i swoich dalszych losach bardziej niż o konkretnych przedsięwzięciach i wpływie sesji na postawy i decyzje klienta. Tutaj potrzebna będzie uważność coacha oraz sprowadzanie wypowiedzi klienta do esencji.
W serii pojedynczych sesji trudniej wspierać klienta w monitorowaniu postępów.
Nie. Wielu klientów potrzebuje odbywać sesje wtedy, kiedy z ich perspektywy zajdzie potrzeba. I to jest OK. Proces coachingowy ma jednak wiele zalet, które można omówić z klientem, proponując mu konkretny, dotyczący konkretnego obszaru tematycznego i mający miejsce w określonym czasie proces.
Tak. Coach może zadbać o to, aby taka seria sesji stała się procesem. W jaki sposób? Poprzez odnajdywanie połączeń pomiędzy pojedynczymi sesjami, wyłonienie nadrzędnego obszaru, nad którym pracuje klient. Przykładowo coach może zadać coachee następujące pytania:
Coach szuka pytania, które mogłoby pokazać, o czym tak naprawdę jest ten proces, składający się z tych pojedynczych i wydawałoby się, że różnych od siebie sesji.
Kolejnym elementem jest nawiązywanie (pod koniec każdej sesji) do poprzedniego spotkania oraz dzielenie się spostrzeżeniami. Jeżeli coach widzi jakiś trend w tych sesjach, to oddaje to pod uwagę klienta. Np.:
To tylko przykładowy sposób na to, aby z tych pojedynczych sesji zobaczyć coś większego, co się wyłania dla klienta. Najważniejsze to podążać za coachee oraz angażować go do spoglądania na odbywane sesje jako część większej całości.
Motywatorium Katarzyna Kuzak
ul. M. Romanowskiego 4/5,
33-300 Nowy Sącz
NIP: 7343239253
e-mail: kontakt@katarzynakuzak.pl
Regulamin
Polityka prywatności

Cieszę się, że będziemy w kontakcie! Wkrótce otrzymasz maila powitalnego. Jeśli nie będzie go w Twojej skrzynce głównej, sprawdź folder SPAM. Do zobaczenia!
Kasia
